Mówi st. sierż. Grzegorz Bohater z Komisariatu Policji
Wrocław - Stare Miasto.
Wrocław - Stare Miasto.
Krwiodawcą może zostać każda pełnoletnia osoba poniżej 65
roku życia, która jest zdrowa i chce pomóc drugiemu człowiekowi, bowiem oddanie
krwi jest rodzajem posłannictwa ratującego życie anonimowego biorcy. Pobiera
się nie tylko tzw. krew pełną, ale również preparaty, osocza, płytek krwi,
krwinek czerwonych i krwinek białych. Mężczyźni mogą oddawać krew nie częściej
niż sześć razy, a kobiety nie częściej niż cztery razy w roku.
Wśród krwiodawców jest wielu policjantów. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa im. prof. dr hab. Tadeusza Dorobisza we Wrocławiu krew oddaje regularnie wrocławski policjant starszy sierżant Grzegorz Bohater. W ciągu siedmiu ostatnich lat pozostawił on tam około dziewięciu litrów tego życiodajnego płynu.
– Myślę, że będąc krwiodawcą, przekazuję innym coś wartościowego i bezcennego – mówi.
Gdy w 2006 roku zdecydował się zostać honorowym krwiodawcą, był przekonany, że swoje życie pragnie związać z ideą pomagania ludziom. Dlatego już w roku następnym przeszedł rekrutację i został zakwalifikowany na szkolenie w Oddziale Prewencji Komendy Stołecznej Policji w Warszawie. Do 2008 roku pełnił tam służbę w Wydziale Ochrony Placówek Dyplomatycznych. Za „wzorowe i pełne poświęcenia wykonywanie obowiązków służbowych oraz postawę dla wspólnego działania na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy” otrzymał od komendanta stołecznego policji podziękowanie i oddelegowany został na szkolenie zawodowe do Szkoły Policji w Pile, po którym wrócił do Wrocławia i do 2012 roku służył w Oddziale Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji. Przez ten czas dał się poznać jako policjant, który potrafi szybko i łatwo kojarzyć fakty, a także bardzo dobrze radzić sobie w stresujących i kryzysowych sytuacjach.
Obecnie starszy sierżant Grzegorz Bohater pracuje w Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto. Na pytanie, dlaczego wciąż jeszcze oddaje krew w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, a nie przeniósł się w do Klubu Honorowych Dawców Krwi Polskiego Czerwonego Krzyża przy Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, odpowiada:
- Miejsce, gdzie krew oddaję nie ma dla mnie wielkiego znaczenia, w razie potrzeby ratowania ludzkiego życia jestem skłonny pomóc każdemu i wszędzie - nawet na ulicy.
"Dylematy Policyjne", Wrzesień 2013, Numer 9 (168), rok XV, ISSN 1730-0487, nr indeksu 36343X
Wśród krwiodawców jest wielu policjantów. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa im. prof. dr hab. Tadeusza Dorobisza we Wrocławiu krew oddaje regularnie wrocławski policjant starszy sierżant Grzegorz Bohater. W ciągu siedmiu ostatnich lat pozostawił on tam około dziewięciu litrów tego życiodajnego płynu.
– Myślę, że będąc krwiodawcą, przekazuję innym coś wartościowego i bezcennego – mówi.
Gdy w 2006 roku zdecydował się zostać honorowym krwiodawcą, był przekonany, że swoje życie pragnie związać z ideą pomagania ludziom. Dlatego już w roku następnym przeszedł rekrutację i został zakwalifikowany na szkolenie w Oddziale Prewencji Komendy Stołecznej Policji w Warszawie. Do 2008 roku pełnił tam służbę w Wydziale Ochrony Placówek Dyplomatycznych. Za „wzorowe i pełne poświęcenia wykonywanie obowiązków służbowych oraz postawę dla wspólnego działania na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy” otrzymał od komendanta stołecznego policji podziękowanie i oddelegowany został na szkolenie zawodowe do Szkoły Policji w Pile, po którym wrócił do Wrocławia i do 2012 roku służył w Oddziale Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji. Przez ten czas dał się poznać jako policjant, który potrafi szybko i łatwo kojarzyć fakty, a także bardzo dobrze radzić sobie w stresujących i kryzysowych sytuacjach.
Obecnie starszy sierżant Grzegorz Bohater pracuje w Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto. Na pytanie, dlaczego wciąż jeszcze oddaje krew w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, a nie przeniósł się w do Klubu Honorowych Dawców Krwi Polskiego Czerwonego Krzyża przy Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, odpowiada:
- Miejsce, gdzie krew oddaję nie ma dla mnie wielkiego znaczenia, w razie potrzeby ratowania ludzkiego życia jestem skłonny pomóc każdemu i wszędzie - nawet na ulicy.
"Dylematy Policyjne", Wrzesień 2013, Numer 9 (168), rok XV, ISSN 1730-0487, nr indeksu 36343X