Wielu z nas korzysta z autostrad
okazjonalnie, a kierowcy, którzy często przemieszczają się tego typu drogami,
też nie zawsze mają wyrobione nawyki bezpiecznego poruszania się autostradami,
na których przepisy zezwalają na jazdę szybszą niż na innych drogach.
Wielokrotnie przemieszczając się nimi, jesteśmy naocznymi świadkami, a nieraz
niestety także uczestnikami niebezpiecznych sytuacji, czy też poważnych zdarzeń
drogowych. Warto więc przypomnieć podstawowe wskazówki, jakie z pewnością
przydadzą się nam w czasie podróżowania autostradami i drogami ekspresowymi w
celu uniknięcia groźnych, niekiedy nieodwracalnych błędów.
Zacznijmy od tego, że w Polsce obowiązuje ruch
prawostronny i tym pasem należy poruszać się, kierując pojazdem na autostradach
i drogach ekspresowych. Pas lewy i środkowy służą do wyprzedzania. Po
zakończeniu wykonywania tego manewru starajmy się wrócić na prawy pas.
Jadąc z prędkością 80 km/h, z jaką na autostradzie mogą poruszać się niektóre
rodzaje pojazdów, możemy spodziewać się, że w lusterkach „pojawi” się nam auto
mknące o wiele szybciej. W tej sytuacji o zdarzenie drogowe nie jest trudno.
Pamiętajmy bezustannie o dużych różnicach prędkości między niektórymi
pojazdami. Wszelkie manewry powinniśmy wykonywać z wyobraźnią, rozsądkiem, a
jednocześnie płynnie i spokojnie. Wszyscy wiemy, że auto rozpędzone do 140
km/h zachowuje się inaczej niż pojazd jadący dużo wolniej. Jedną z podstawowych
przyczyn zdarzeń na autostradach i drogach ekspresowych jest utrata panowania
nad pojazdem, poruszającym się z prędkością niedostosowaną do warunków i
sytuacji, jakie występują i często dynamicznie zmieniają się na drodze, ze
względu chociażby na natężenie ruchu.
Nadjeżdżający samochód lub motocykl z włączonym lewym
kierunkowskazem, to wyrażona w ten sposób prośba kierującego o przepuszczenie /
ustąpienie miejsca w celu dalszego wyprzedzania. Dzieje się tak przeważnie,
kiedy to inni „zapominalscy” kierowcy nie wracają po zakończonym wyprzedzaniu
na swój pas ruchu i bez powodu jadą pasem środkowym bądź lewym, utrudniając
jazdę innym uczestnikom.
Kolejnym przypadkiem, który należy poruszyć, jest
sam wjazd na drogi ekspresowe i autostrady. Sytuacja w tym wypadku wydaję
się klarowna i oczywista. Jednak ostatnio bardzo często słyszymy w mediach i
komunikatach policyjnych, o kierowcach jadących pod prąd. Włączając się do
ruchu zwróćmy uwagę na oznakowanie i stosujmy się do niego. Ten błąd
pojawia się między innymi na samym początku, podczas wjazdu lub po powrocie na
drogę, spowodowanym przerw / odpoczynkiem. Pierwsza rzecz dająca nam do
myślenia, jaka przychodzi do głowy, to widok odwróconych znaków drogowych
pionowych oraz sygnały dawane nam przez innych kierujących, których nie
powinniśmy lekceważyć.
Tak jak wjazd na autostradę jest ważny, to podobnie
sprawy się mają przy jej opuszczaniu. Zbliżając się do wyjazdu, zajmijmy
prawy pas ruchu dużo wcześniej. Nie wyprzedzajmy do ostatniej chwili,
ponieważ najprościej mówiąc możemy zostać przyblokowani przez sznur pojazdów,
znajdujących się na pasie, który chcemy akurat zająć.
Jeżeli zdarzy się nam nieszczęśliwie przejechać zjazd,
pod żadnym pozorem nie zatrzymujmy się i nie próbujmy cofać. Nasz manewr może spowodować
zagrożenie w ruchu drogowym i spowodować nieodwracalne konsekwencje. Nasz zapał
do cofania może ostudzić mandat karny nałożony przez funkcjonariusza. W takiej
sytuacji musimy kontynuować jazdę do kolejnego, najbliższego zjazdu w celu
zawrócenia. Dobrze postrzeganym zwyczajem na autostradach jest zjeżdżanie
przed dojazdem do wjazdu na tą drogę, na lewy pas, w celu umożliwienia płynnego
włączenia się do ruchu innym użytkownikom, chcącym podróżować autostradą. Zwyczaj
ten ceniony nie tylko na Polskich drogach, postrzegany jest pozytywnie, a także
świadczy o kulturze jazdy.
Ważnym i zauważalnym problemem jest z pewnością
zatrzymywanie się w miejscach do tego kompletnie nieprzeznaczonych. Pasy
awaryjne, które znajdują się na autostradach, służą nam na wypadek sytuacji
awaryjnych. Przypadków prawdziwych i realnych. Taką sytuacją nie będzie
obraz kierującego, który kilkaset metrów po minięciu parkingu załatwia przy
drodze swoją potrzebę fizjologiczną. Warto wspomnieć przy tej okazji też, aby
„pilnować” poziomu paliwa, by nigdy nie zabrakło nam go. Jego brak jest nie
opłacalny z powodu nie tylko utraconego czasu podróży, ale także w wielu
krajach z powodu możliwości otrzymania mandatu. Pamiętajmy, że na niektórych
odcinkach autostrady, odległość między stacjami paliw może wynosić nawet
kilkadziesiąt kilometrów.
Jeżeli zdarzył się nam nieplanowany postój, zadbajmy
przede wszystkim o bezpieczeństwo. Ustawmy pojazd jak najbliżej prawej
strony lub jeśli to możliwe, całkiem na poboczu. Włączmy światła awaryjne i
rozłóżmy minimum 100 metrów za pojazdem trójkąt ostrzegawczy. Zadbajmy też o
bezpieczeństwo naszych pasażerów, przeprowadzając ich za bariery ochronne. Dysponując
telefonem komórkowym, pod numerem 112, możemy dziś otrzymać wręcz każdą pomoc,
potrzebną w takich sytuacjach.
Na drogach szybkiego ruchu, jak potocznie się je
nazywa, jeździ się przeważnie w szybkim tempie. Pamiętajmy, iż w przypadku
najechania na utrudnienia w ruchu, które powodują „korek” na drodze, zwalniamy
i równocześnie dobrze postrzeganym obyczajem jest włączenie świateł awaryjnych
pojazdu, które poinformują kierujących jadących za nami o sytuacji, jaką
napotkaliśmy na drodze. Ważną sprawą w tym przypadku jest także pozostawienie
miejsca, które umożliwi przejazd w razie potrzeby pojazdom np. służb
ratunkowych, czy innych pojazdów uprzywilejowanych. Bardzo często, jeśli
występuje na danym odcinku drogi, jest do tego wykorzystywany właśnie pas
awaryjny.
Pamiętajmy o tym, że nie jesteśmy na drodze sami.
Miejmy do innych kierujących dużo szacunku. Ważne jest też to, że to my
decydujemy o wielu czynnikach w trakcie jazdy, w myśl słów - to nie pojazd
wpada w poślizg i traci panowanie, a osoba nim kierująca.
asp. Tomasz Słuszniak
Wydział Ruchu Drogowego
Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu