Przejdź do głównej zawartości

CHIRURGIA PLASTYCZNA, REKONSTRUKCYJNA I ESTETYCZNA

Z dr. n. med. Ireneuszem Łątkowskim, specjalistą chirurgii plastycznej rozmawia red. Sara Stanisz-Szachnowska
- Kiedy powstała u Pana idea wykonywania zawodu lekarza, a w konsekwencji realizowania się jako specjalista chirurgii plastycznej?

- Pochodzę z rodziny lekarskiej i wybór mojej drogi zawodowej wydawał mi się oczywisty. W trakcie studiów lekarskich każdy czas wolny, szczególnie podczas wakacji poświęcałem na praktyki w ówczesnym Szpitalu Chirurgii Plastycznej w Polanicy-Zdroju, kierowanym wtedy przez prof. Kobusa.

- Jak kształtowała się Pana kariera medyczna do chwili objęcia kierownictwa nad renomowanym Oddziałem Chirurgii Plastycznej w Polanicy-Zdroju?

- Dyplom wrocławskiej Akademii Medycznej otrzymałem w 1989 roku na Wydziale Lekarskim. Jestem specjalistą I stopnia z zakresu chirurgii ogólnej i II stopnia z zakresu chirurgii plastycznej. Od 1993 roku pracowałem jako chirurg plastyk w Szpitalu i Klinice Chirurgii Plastycznej w Polanicy-Zdroju na stanowisku starszego asystenta pod kierownictwem prof. dr. hab. dr. h.c. Kazimierza Kobusa, uzyskując stopień naukowy doktora nauk medycznych oraz stanowisko adiunkta Kliniki Chirurgii Plastycznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W latach 2011-2017 byłem konsultantem wojewódzkim w dziedzinie chirurgii plastycznej dla województwa dolnośląskiego. Od 2017 roku do chwili obecnej kieruję Oddziałem Chirurgii Plastycznej w Specjalistycznym Centrum Medycznym w Polanicy-Zdroju. Należę do Śródziemnomorskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej, a także do Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej (PTChPRiE), będąc w okresie 2011-2022 jego członkiem Zarządu Głównego. Biorę udział w licznych sympozjach, zjazdach, konferencjach, szkoleniach krajowych i zagranicznych - również jako wykładowca.

- Rodzimymi prekursorami chirurgii plastycznej byli prof. Władysław Dobrzaniecki i dr Stanisław Michałek-Grodzki. W jakim wymiarze rozwijała się ta dziedzina w Polanicy-Zdroju po II wojnie światowej?

- Niemal całą pracę zawodową wiąże z ośrodkiem w Polanicy-Zdroju. To najstarszy i nie tylko moim zdaniem, jeden z najlepszych ośrodków chirurgii plastycznej. Został zorganizowany i był rozwijany przez znakomitych specjalistów z tej dziedziny, m.in. prof. Michała Kraussa oraz prof. Kazimierza Kobusa. Aktualnie jesteśmy Oddziałem Chirurgii Plastycznej w Specjalistycznym Centrum Medycznym w Polanicy-Zdroju - nowoczesnym, wielospecjalistycznym szpitalu, którego właścicielem jest Ministerstwo Zdrowia. Wykonujemy pełen zakres operacji plastycznych u dzieci, jak i dorosłych. Tworzymy też ośrodek szkolący nowych specjalistów i prowadzimy kursy doskonalące dla lekarzy innych specjalizacji.

- Istnieje chirurgia rekonstrukcyjna i estetyczna. Jaka jest ich specyfika pod względem wykorzystywanych przez operatora technik?

- Chirurgia estetyczna jest składową chirurgii plastycznej. Media, zarówno telewizja, jak i Internet sprawiły, że stała się ona niezwykle popularna. Popularność ta przesłania to, co w tej dziedzinie najważniejsze. Według mnie lekarze, którzy zajmują się chirurgią plastyczną powinni także realizować procedury z tzw. chirurgii rekonstrukcyjnej, czyli pracować w szpitalach. Codzienna praca w szpitalu, różnorodność schorzeń, z jakimi zgłaszają się nasi pacjenci pozwala lekarzowi bardzo pogłębiać wiedzę i umiejętności. Niestety, tak się nie dzieje. Lekarze, z rozmaitych przyczyn odchodzą ze szpitali, nie chcą pracować w publicznej służbie zdrowia, ale zawsze jest to ze szkodą dla nich i pacjentów.

- Zdarzyło się Panu operować policjantów poszkodowanych w trakcie pełnienia służby?

- Tak. W naszymi ośrodku byli i są leczeni funkcjonariusze Policji, którzy ulegli wypadkom oraz zostali poszkodowani w trakcie pełnienia obowiązków służbowych.

- Czy miał Pan pacjentów osadzonych, wymagających specjalnego nadzoru lub potrzebujących operacji plastycznych zmieniających wygląd w celu nadania nowej tożsamości?

- Oczywiście. Osadzeni również są pod opieką naszego Oddziału SCM. Często ich losy tak się układają, że swoje wcześniej rozpoczęte leczenie muszą kontynuować już jako więźniowie zakładów karnych. Co do operacyjnych zmian wyglądu w celu ukształtowania nowej tożsamości - z wiadomych przyczyn nie chciałbym się wypowiadać na ten temat.

- Dziękuję za rozmowę. 
Fot. ze zbioru własnego dr. n. med. Ireneusza Łątkowskiego (2) 

Popularne posty z tego bloga

O KOSMOSIE Z DR. INŻ. SŁAWOSZEM UZNAŃSKIM-WIŚNIEWSKIM

12 listopada br. gościł we Wrocławiu dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski. Jego wizyta odbyła się w ramach ogólnopolskiej trasy technologiczno-naukowej „IGNIS - Polska sięga gwiazd”, która zorganizowana została przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Polską Agencję Kosmiczną, przy współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną.  Spotkanie z astronautą projektowym European Space Agency (ESA) miało miejsce na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich. Tematyka obejmowała aspekty związane z charakterem uczelni, bo jak stwierdził Sławosz Uznański-Wiśniewski: „(…) Każdy wykład dotyka innej części misji. Zawsze jest część albo technologiczna, albo naukowa, albo medyczna, albo organizacyjna, w jaki sposób wykonywane są misje kosmiczne.”.  Tego samego dnia, po panelowej transmisji części akademickiej i edukacyjnej, dr inż. Uznański-Wiśniewski spotkał się także z entuzjastami problematyki astronomicznej na Uniwersyt...

TECC na Politechnice Wrocławskiej

23 lutego br. na Politechnice Wrocławskiej odbyło się szkolenie z zakresu Tactical Emergency Casualty Care (TECC) dla Wydziału Mechanicznego Katedry Mechaniki, Inżynierii Materiałowej i Biomedycznej.  Szkolenie zostało przeprowadzone przez Waldemara Prussa - Zatwierdzonego Partnera Committee for Tactical Emergency Casualty Care, którego siedziba mieści się w Leesburgu, Virginia (USA).  Program szkolenia zawierał: historię TECC/TCCC, strefy udzielania pomocy, protokół M.A.R.C.H., tamowanie krwotoków za pomocą opasek uciskowych, wound packing, zabezpieczenie dróg oddechowych i ran klatki piersiowej, wstrząs hipowolemiczny/rany, zapobieganie hipotermii, urazy głowy, dokumentację oraz scenariusze praktyczne.

Dziennikarka z Polski certyfikowana przez Poynter Institute i IFCN na Florydzie

W lutym 2026 roku red. Sara Stanisz-Szachnowska ukończyła dwa specjalistyczne kursy w Poynter Institute for Media Studies oraz International Fact-Checking Network (IFCN). Obie instytucje mają siedzibę pod adresem 801 3rd St. S, St. Petersburg, FL 33701, USA. Poynter Institute to prestiżowa szkoła dziennikarstwa, właściciel nagradzanego Pulitzerami dziennika "Tampa Bay Times" oraz serwisu PolitiFact. Instytut zarządza IFCN, która na podstawie rygorystycznego kodeksu zasad certyfikuje organizacje fact-checikngowe. System ten wymusza pełną bezstronność i transparentność w globalnej walce z dezinformacją.